Tadeusz Smolicki teatr stu 1971 75

Krzysztofowi Jasińskiemu udało się zbudować scenę naprawdę wyjątkową – postrzeganą jako osobne zjawisko w polskim życiu teatralnym. Udało mu się też skupić wokół tej sceny wspaniałych ludzi, którzy – jak sam często podkreśla – tworzyli i nadal tworzą nie tylko Teatr, ale jedną wielką, wielopokoleniową Rodzinę STU - powiedział podczas jubileuszu 50.-lecia  Prezydent Jacek Majchrowski. Niepodważalność tej opinii potwierdzają kolejne lata i zapewne te słowa będą zawsze aktualne.

 

 

W czwartek 20 lutego odbędzie  się tradycyjne spotkanie „Rodziny STU”, w którym udział wezmą ludzie najmocniej związani z krakowską sceną. Uroczystość ubogaci koncert "Lata dwudzieste" , w którym wystąpią Joanna Pocica, Beata Rybotycka,Olga Szomańska, Paweł Kubat, Jacek Wójcicki.

 

Przez długie lata STU był "teatrem w drodze". Szukał swojej tożsamości i miejsca na ziemi. Wędrował po świecie, występując w ponad dwudziestu krajach na czterech kontynentach. W 1975 roku otrzymał status zawodowy, stał się teatrem profesjonalnym w sensie organizacyjnym, zachował jednak niezależność i szczególny klimat teatru alternatywnego. W tym czasie powstały cieszące się ogromnym powodzeniem widowiska, takie jak: „Pacjenci” wg „Mistrza i Małgorzaty” Bułhakowa, „Szalona lokomotywa”, „Donkichoteria”, „Ubu Król”, „Kur zapiał” grane w niezwykłej przestrzeni namiotu cyrkowego. Dla ukoronowania poszukiwań repertuarowych Teatru STU w 1997 roku powstała Scena STU, którą od tego sezonu  kieruje  Krzysztof Pluskota.  Krzysztof Jasiński, jako jej dyrektor artystyczny reżyseruje oraz zaprasza do współpracy reżyserów, którzy angażują wybranych przez siebie, często wybitnych aktorów scen polskich. Poza swymi inscenizacjami, teatr zdobył sporą popularność za sprawą telewizyjnych benefisów, które w niekonwencjonalny sposób prezentowały znanych ludzi kultury, sztuki i nauki. W XXI wiek Scena STU wkroczyła z ambitnym repertuarem, na który składają się inscenizacje klasyki polskiej i światowej: „Zemsta”, „Wesele”, „Wyzwolenie”, „Hamlet”, „Król Lear”, „Biesy”, „Szczęśliwe dni” , "Śluby Panieńskie" i ostatnio  "Balladyna". Symbolizują one przebytą w ciągu półwiecza drogę: od eksperymentalnej sceny, poprzez kultowy teatr polskiej i światowej kontrkultury, do teatru repertuarowego.

 

* W nagłówku obraz Tadeusza Smolickiego  – Wspomnienie z lat 1971-75. Rysunek wykonany na 25-lecie Teatru STU.

 

Newsletter

Bądź na bieżąco

Dołącz do newslettera Teatru STU i nie przegap żadnej premiery